• "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał…

  • … aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne." (J 3,16)

KERYGMA – katecheza w Sieci

Greckie słowo "kerygma" w Nowym Testamencie oznacza "głoszenie" Ewangelii...
  • www.kerygma.pl

    Słowo "kerygma" w Nowym Testamencie oznacza głoszenie Ewangelii, nauczanie, nawoływanie.

    Strona katechetyczna KERYGMA jest próbą włączenia środków informatyki w dzieło głoszenia Ewangelii, zwłaszcza w ramach szkolnej katechezy.

  • Fatima

    W Fatimie w Portugalii, trójce portugalskich dzieci – Hiacyncie, Franciszkowi oraz Łucji dos Santos – ukazała się Matka Najświętsza. Pierwsze objawienie miało miejsce 13 maja 1917 roku.

  • Litania Loretańska

    Litania znana we Francji od XII w., a w Loreto – XVI w. Zatwierdzona została przez papieża Sykstusa V w 1587. Domek narazetański został przeniesiony do Loreto przez rodzinę De Angelis w 1294 roku.

Aktualne...

Św. Marcin dzielący płaszcz

św. Marcin z Tours, biskup

11 listopada – wspomnienie   Facebook

Marcin urodził się w Pannonii (dzisiejsze Węgry) około roku 316 z rodziców pogańskich. Mając 15 lat wstąpił do służby wojskowej, którą odbywał w Galii. Przyjąwszy chrzest, porzucił służbę wojskową i założył klasztor w Liguge. Prowadził w nim życie monastyczne pod kierunkiem św. Hilarego. Z czasem został kapłanem i biskupem Tours. Był dobrym pasterzem swojego ludu, założył inne klasztory, pouczał duchowieństwo, gorliwie głosił Ewangelię. Zmarł w roku 397. Jest patronem jeźdźców, kawalerii i żołnierzy.

11 listopada przypada także wspomnienie św. Wiktorii.

Modlitwa

Boże, Ty zostałeś uwielbiony przez życie i przez śmierć świętego Marcina, biskupa, † odnów w naszych sercach cuda Twojej łaski, * aby ani śmierć, ani życie nie mogły nas odłączyć od Ciebie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Z listów Sulpicjusza Sewera (ok. 363-420)

Marcin ubogi i pokorny

Marcin na długo wcześniej znał dzień swojej śmierci i zapowiadał braciom, że bliskie już jest jego rozłączenie z ciałem. Tymczasem wynikła potrzeba udania się do diecezji Candes, ponieważ duchowni tego Kościoła poróżnili się między sobą. Marcin pragnął przywrócić tam pokój. Choć dobrze wiedział o zbliżającym się końcu, nie powstrzymało go to jednak przed podróżą dla załatwienia tego rodzaju sprawy. Sądził, że będzie to szczęśliwym dopełnieniem cnót, jeśli pozostawi Kościołowi na nowo odzyskany pokój.
Przez jakiś czas pozostawał w tej miejscowości, albo raczej w kościele, do którego zaszedł. Po przywróceniu pokoju wśród duchowieństwa, kiedy zamierzał już powrócić do klasztoru, nagle zaczął opadać z sił. Zwołał więc braci i oświadczył, że chwila jego śmierci jest blisko. Wtedy to żałość i płacz ogarnęły wszystkich i wszyscy wśród łez wołali jednogłośnie: "Dlaczego nas opuszczasz, ojcze? Komu zostawiasz nas strapionych? Do twej owczarni wtargną wilki drapieżne; skoro zabraknie pasterza, któż nas obroni przed ich atakami? Wiemy, że pragniesz być z Chrystusem, ale twoja nagroda jest pewna i nie zmniejszy się na skutek zwłoki; ulituj się raczej nad tymi, których pozostawiasz".
Wtedy Marcin, wzruszony łzami - ponieważ zawsze był zjednoczony z Panem przez serdeczne miłosierdzie - zapłakał, i zwróciwszy się do Pana, tyle tylko odpowiedział płaczącym: "Panie, jeśli jeszcze potrzebny jestem Twemu ludowi, nie wzbraniam się przed pracą. Niech się dzieje wola Twoja".
Jakże niezwykły człowiek! Niezwyciężony przez trudy, niezwyciężalny nawet przez śmierć. Nie skłaniał się ani w jedną, ani w drugą stronę: śmierci się nie lękał, przed życiem się nie wzbraniał. Podniósłszy oczy i ręce ku niebu, nie odrywał od modlitwy niestrudzonego ducha. Kapłani, którzy zebrali się wokół niego, prosili, aby ulżył ciału kładąc się na bok. On jednak odpowiedział: "Pozwólcie mi, bracia, pozwólcie patrzeć raczej w niebo niż na ziemię, aby moja dusza, która ma wyruszyć do Pana, przyjęła właściwy kierunek". To powiedziawszy, ujrzał stojącego obok szatana. Wtedy rzekł: "Na co czekasz, krwawa bestio? We mnie niczego nie znajdziesz, przeklęty; mnie przyjmie łono Abrahama".
Z tymi słowami oddał ducha niebu. Szczęśliwy Marcin zostaje przyjęty na łono Abrahama, Marcin ubogi i pokorny wstępuje do nieba jako bogaty.

List 3, 6. 9-10. 11. 14-17. 21; LG tom IV.

Facebook

Statystyki

Serwis ogółem:

wczoraj:

dzisiaj:

Katecheza w Sieci

Kerygma - katecheza w Sieci

Serwis "KERYGMA"
istnieje w Sieci od 11.02.2000.